10. Widziadło – Fufelec Muzykologia 2007
October 23rd, 2007
Pamiętam że było po dwudziestej trzeciej
Zimny październik?, nie, to chyba był wrzesień,
Nie przypomnę sobie dokładnie czemu wstałem,
nura w czarną toń futryny wartko dałem,
Ongiś to już słyszałem, raz to pierwyj nie był,
Korytarz piwnicy chłód ugościł, dreszcz przez plecy przebył,
Tęczówka ledwie źrenicę pomieściła,
ciepła krew wnet żyły z mocą wypełniła,
Mógłbym przysiądz, że znowu to ujrzałem,
z mieszkańcem ponurych murów złudy na wprost stałem,
Coś na modłę oczu, tamta zimna noc mi ujawniła,
srebrny blask ich w piwnicznych murach dotąd kryła,
Ciszę i błysk tych oczu jedynie wspominam,
Mrok jesiennej projekcji tego filmu w strachu przeklinam.








